Dobra marka franczyza nieruchomości

Dobry szyld to jeszcze nie wszystko. Franczyza w nieruchomościach: polska czy amerykańska, kto odniósł większy sukces

“Dobry szyld to jeszcze nie wszystko” – artykuł pod takim tytułem ukazał się w kwietniu 2008 (!) w Eurobuild. Artykuł odnosi się do tematu franczyza w nieruchomościach, rozważając które koncepty mają lepsze perspektywy – franczyza polska czy franczyza amerykańska.

“Amerykańskie agencje nieruchomości, oferujące zakup licencji franczyzowej, przeszły nad Wisłą lekcję pokory. Teraz do gry wkraczają rodzime firmy, które też gotowe są sprzedać swój przepis na prowadzenie działalności. Kto zatem ma na naszym rynku większe szanse na sukces?”

Ktoś dziś podrzucił mi ten link, pewnie dla ciekawości, ale … zobaczmy co zmieniło się przez te 14 lat (minęło, jak jeden dzień) 🔎😎 i jak dziś wygląda sukces franczyzy i kto go odniósł.

Co się dzieje z sieciami franczyzowymi agencji nieruchomości sprzed 14 lat

Century 21 (od 2006 w Polsce) i Coldwell Banker (od 2005) zniknęły tak szybko jak się pojawiły. Rynek polski okazał się być zbyt trudny i wymagający, a może brak wsparcia ze strony centrali lub niewłaściwi / nieprzygotowani ludzie? Nie wiem, w każdym razie o tych wielkich markach na polskim rynku nawet internet nie pamięta.

Sieć amerykańska RE/MAX (od 2007), która w kwietniu 2008 miała już 5 placówek, a której plany na 2008 były …. rozwój do 30, nadal realizuje tamten plan z 2008, mając po 15 latach na rynku polskim: 27 biur i 280 agentów. Nie jest to mało, jednakże rozmach, o jakim mówiono w artykule pozwala wnioskować, że nie takie były założenia.

Za to wspomniana Północ Nieruchomości (od 1999) funkcjonuje mając ponad 70 franczyzobiorców na pokładzie. Metrohouse (od 2008) wtedy polski, dziś po zmianie właściciela, ale także wciąż działa mając ponad 90 placówek w całej Polsce. Przeliczając rozwój biur na rok, to dużo większe przyrosty niż ww. marka, a jednak przy pewnej skali wzrost po prostu hamuje – rynek się wysyca. 

Tak więc amerykańskie sieci działające w Polsce w 2008 r. niestety, rynku nie zawojowały. Może to jak artykule powiedział jeden z praktyków rynku:

“Uważam, że międzynarodowe sieci nie są przygotowane do wejścia na polski rynek.”?

A może były inne powody? 

Ale, ale, co było potem? 

Kolejne sieci franczyzowe w nieruchomościach wkraczają do akcji.

Na rynku działały też inne, polskie sieci franczyzowe, jak:

WGN (od 1991 / 1993 jako sieć franczyzowa) chwali się dorobkiem około 90 biur w sieci oraz grupą 650 osób na pokładzie i chyba dziś jeśli chodzi o liczbę biur, to wraz z Metrohouse, najliczniejsza sieć w naszym kraju.  

Investor Nieruchomości (od 2001 / 2011 ? jako sieć franczyzowa) posiada sieć 70 biur, a Freedom Nieruchomości (od 2010 / 2013 jako sieć franczyzowa) zgromadziła przez niespełna 9 lat ponad 60 biur pod swoją marką.

Na rynku przez wiele lat działała sieć Home Broker (od 2007), która posiadała też prawa do amerykańskiej marki Sotheby’s Realty. W 2014 miała 64 biura i ponad 1000 osobowy zespół, w tym placówki franczyzowe. Jednak 2020 zakończył karierę obu tych marek. 

Za to kilka lat temu pojawiła się kolejna wielka amerykańska franczyza zapowiadająca ekspansję Keller Williams Realty (od 2016). Dziś, po 6 latach działalności, może pochwalić się 3 lokalizacjami swoich biur. 

Jakie sieci franczyzowe w nieruchomościach lepiej się rozwijają?

Podsumowując: sukcesy i porażki pojawiają się zarówno po stronie polskich franczyz jak i po stronie amerykańskich, ale widoczna jest znacząca przewaga biznesu krajowego. Czy to lepiej dostosowany do rynku koncept, czy nastawienie na ciężką pracę sprawia, że polskie sieci franczyzowe przebijają wielkie amerykańskie giganty? 

Jak w tytule “Dobry szyld, to nie wszystko” – potrzeba jeszcze kilku innych, ważnych  elementów układanki, aby zadziałało. Pisałam o tym m.in. w artykułach: Jak sprawdzić franczyzę, aby później nie żałować? oraz Jak odnieść sukces w biznesie nieruchomości. Franczyza czy własny brand?

Czy pojawią się kolejni gracze na krajowym rynku nieruchomości?

Mam wrażenie, że kolejne światowe, wielkie sieci franczyzowe wkrótce zapukają do naszych drzwi. Czy odniosą spektakularny sukces, czy poniosą sromotną porażkę? A może wybiorą ścieżkę zrównoważonego rozwoju 🙂 ? Czas pokaże. Ciekawe, czy Ci nowi gracze odrobili lekcje czy uznają, że rynek jest łatwy i sama marka wystarczy, aby przyszli do niej agenci. Jeśli ta druga opcja, to historia znana: rozwój na średnim poziomie 0,5 – 2 biur franczyzowych na rok, aby nie znikać z rynku (by nie tracić wizerunku, nie pokazać porażki) lub szybkie wyjście, może świat zapomni lub nie zauważy. 🙂

Rynek agencji nieruchomości w Polsce jest trudny i wymagający. Jest też silna potrzeba wśród pośredników nieruchomości integralności, suwerenności i samodecydowania. Jeśli ktoś chce skierować swoją ofertę do aktywnych agentów musi mieć naprawdę atrakcyjne rozwiązania – IT, back office, leady. Ci agenci to też rzesza 1-2 osobowych biur nieruchomości. Ludzie, którzy dziś są właścicielami biur, zmieniając na pracę pod czyjąś marką – w swoich oczach i rynku tracą pozycję. Jeśli nie będzie mocnej oferty to franczyzodawcę czeka budowa sieci poprzez naukę ludzi od podstaw (spoza branży) co wymaga czasu i spowalnia rozwój wielokrotnie. Warto to uwzględnić w planach swojego biznesu.

Moje 14 lat w branży nieruchomości

Dla mnie tamten okres (14 lat temu) był istotny, gdyż podejmowałam decyzję o zmianie swojej przyszłości. Kształciłam się w zawodzie pośrednika w obrocie nieruchomościami na studiach podyplomowych i analizowałam co dalej – jakieś biuro, może własne, a może franczyzowe?  Podjęłam decyzję o wejściu na rynek z dobrze zapowiadającą się wtedy franczyzą. Lata doświadczeń z pewnymi amerykańskimi sieciami, a przede wszystkim ludźmi wybranymi do ich budowania w Polsce, przekonały mnie do obrania własnej ścieżki, którą od 2 lat podążam budując coraz bardziej rozpoznawalny na rynku polski brand Białe Lwy, gdzie realizuję swój koncept biznesu. I choć wciąż pojawiają się różne propozycje – to ja na razie chce dalej iść ścieżką wolności, niezależności i komfortu. Z poczuciem, że mam okazję i możliwość tworzyć ciekawy projekt, który ma ogromną szansę powodzenia. Już dziś mój zespół jest większy niż 98% biur nieruchomości w Polsce. W moim biznesie to ja decyduję jak pracuję i z kim oraz na jakich warunkach współpracuje mój zespół, do którego mogę zapraszać najlepszych ludzi. I cieszę się swoim wyborem. 

A co Wy o tym myślicie ? 

Polskie czy zagraniczne sieci franczyzowe? Kto ma większą szansę na sukces i dlaczego?

Czy na naszym rynku jest miejsce na kolejnych graczy?

I jaka jest Wasza ścieżka wyboru? 

Dane na temat firm czerpałam ze stron internetowych ww. podmiotów oraz strony franchising (.) pl oraz z artykułu https://eurobuildcee.com/magazine/924-dobry-szyld-to-jeszcze-nie-wszystko?

Agata Stradomska Autor

Moją pasją są nieruchomości. Od ponad 10 lat pomagam klientom sprzedawać i wynajmować mieszkania, domy i działki. Jeśli planujesz sprzedać lub wynająć nieruchomość - zapraszam do kontaktu. Zadzwoń: tel: 662-307-207 lub napisz: [email protected]

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.